Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kurkuma, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kurkuma, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Kurkuma

Kurkuma

 Kurkuma (ostryż długi) należy do roślin z grupy imbirowatych. Spotkać ją można głównie w Indiach oraz innych krajach o klimacie tropikalnym. Jest to jedna z podstawowych przypraw stosowana od tysięcy lat w krajach Bliskiego Wschodu, a zwłaszcza w Indiach. W Europie swoje uznanie zdobyła dopiero w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. A i w Polsce popularność kurkumy przez ostatnie lata znacznie wzrosła, co osobiście bardzo mnie cieszy. Głównie dlatego, że coraz więcej osób z mojego otoczenia używa jej na co dzień i czerpie ogromne korzyści z jej stosowania. Kurkuma to nie tylko przyprawa, ale przede wszystkim potężny lek przeciwobrzękowy, przeciwbólowy, przeciwbakteryjny, antywirusowy, przeciwgrzybiczny, przeciwpasożytniczy oraz przeciwnowotworowy. Związki w niej zawarte, zwane kurkuminoidami posiadają właściwości przeciwzapalne, porównywane w sile działania do leków przeciwzapalnych steroidowych i niesteroidowych. 

 

Kurkuma właściwości zastosowanie


Jak już wspomniałam, kurkuma jest bliskim krewnym imbiru i podobnie jak on w naturze występuje w postaci korzenia, a kupić możesz ją też w formie proszku (patrz zdjęcie). Ta druga postać jest nawet bardziej popularna, ponieważ świeży korzeń kurkumy nie zawsze jest w sklepach dostępny. Ja lubię obie jej formy, choć dla mnie znacznie różnią się smakiem. Korzeń ma dla mnie lekko cytrusowy, orzeźwiający smak z lekką nutką goryczy, podczas gdy jego suszona wersja – proszek, jest trochę bardziej gorzki i odrobinę cierpki. Jeśli jednak Ty nie przepadasz za gorzkim smakiem – nie obawiaj się, ponieważ kurkuma ma tę cudowną właściwość, że po dodaniu do posiłków (o ile nie przesadzisz z ilością), jej smak jest praktycznie niewyczuwalny, a dania w jej obecności -  jeszcze smaczniejsze i bardziej kolorowe. Mimo, że gorzki smak nie jest również moim ulubionym i z reguły go unikam, to jednak kurkumę pokochałam mocno i na co dzień używam jej naprawdę sporo.

 


Właściwości kurkumy


W Ajurwedzie kurkuma nazywana jest złotym lekiem, nie tylko ze względu na swój kolor, ale głównie z powodu swoich  licznych i niesamowitych prozdrowotnych właściwości. Oprócz wymienionych już wyżej, najważniejsze z nich, to:


1. W połączeniu z piperyną (aktywną substancją zawartą w czarnym pieprzu) z łatwością odtruwa organizm, również z metali ciężkich. Zawarte w kurkumie kurkuminoidy zapobiegają powstawaniu wolnych rodników, jednocześnie usuwając i neutralizując te, które już powstały.

2. Kurkuma stosowana jest w leczeniu żółtaczki oraz innych problemów z wątrobą, ponieważ doskonale usprawnia przepływ żółci.

3. Korzystnie wpływa na błonę śluzową żołądka, zapobiegając tworzeniu się wrzodów (niszczy bakterie H. pylori).

4. Wspomaga krążenie i rozpuszcza skrzepy krwi, dlatego będzie pomocna w leczeniu chorób serca.

5. Łagodzi bóle stawów i reumatyzm.

6. Wspomaga leczenie zatok i infekcji ucha.

7. W czasie infekcji górnych dróg oddechowych zmniejsza obrzęk gardła, a także klatki piersiowej.

8. Ze względu na silne właściwości przeciwzapalne i przeciwwirusowe będzie bardzo pomocna przy przeziębieniach i innych infekcjach (np. przewodu moczowego).

9. Kurkumina zawarta w kurkumie jest w stanie powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa opryszczki, zmniejsza stan zapalny spowodowany przez wirusa, jak również sprawia, że organizm zarażonej nią osoby jest mniej podatny na zarażenie wirusem HIV.

10. Łagodzi objawy depresji i podnosi nastrój.

11. Ostatnie badania potwierdzają, że ma działanie prewencyjne w przypadku Alzheimera i demencji, ponieważ wpływa na odbudowę komórek mózgowych, poprawiając pamięć.

12. Ma silne działanie antynowotworowe, szczególnie w przypadku raka jelita grubego i płuc. Kurkumina blokuje proces rozrostu i migracji komórek nowotworowych, a nawet może powodować ich apoptozę (obumieranie).



Kurkuma w kuchni


Stosowanie kurkumy w kuchni stale może przynieść Ci wiele rzeczywistych i namacalnych korzyści zdrowotnych, a także może ustrzec Cię przed wieloma chorobami, nawet tymi naprawdę poważnymi (patrz właściwości). Jeśli polubisz jej smak, możesz używać ją nawet w znacznych ilościach, ponieważ stosowanie doustne kurkumy nie niesie ze sobą żadnych skutków ubocznych. A jeśli coś Ci dolega lub jesteś poważnie chory, tym bardziej stosuj ją jak najczęściej.


W moim jadłospisie i w moim domu kurkuma zagościła na stałe już dobrych kilka lat temu. Dla mnie to nr 1 wśród wszystkich przypraw, dlatego w mojej kuchni znajdziesz ją zawsze. Kuchnię hinduską uwielbiam za jej prostotę i smak. To właśnie dzięki kurkumie dania tej kuchni są tak pyszne i odżywcze. Oprócz kurkumy w indyjskim jedzeniu znajdziesz też mnóstwo innych orientalnych przypraw oraz mleko kokosowe. Kurkuma przepada za takim zestawieniem, dlatego smaki kuchni hinduskiej są tak unikalne i wyjątkowe. Szczególne miejsce w moim sercu zajmują potrawy curry i potrawki wegetariańskie z dużą ilością kurkumy jak np. z soczewicy lub, bardziej znana - z ciecierzycy czyli Chana Masala. 


Kiedy na zewnątrz robi się chłodniej, częściej sięgam po przepisy kuchni indyjskiej, ponieważ cudownie rozgrzewają, odżywiają i wzmacniają organizm. Jedną z moich ulubionych receptur i chyba najbardziej popularną jest tzw. Złote mleko. Nazwa tego napoju symbolizuje nie tylko jego piękny kolor, ale również jego cudowne właściwości. Kurkuma ma charakterystyczny, piękny, pomarańczowy, czy też ciemnożółty kolor, za który odpowiedzialna jest kurkumina – główny składnik w niej zawarty. To właśnie kurkumina nadaje potrawom piękny, żółty kolor. Złote mleko ma nie tylko kolor słońca i jest przepyszne, ale przede wszystkim działa rozgrzewająco, tonizująco, zabija bakterie i wirusy, oczyszcza i odżywia krew. Uwielbiam pić je wieczorami, szczególnie wtedy, kiedy jestem przemarznięta lub czuję się ‘nieswojo’. Po Złote mleko warto sięgać częściej właśnie teraz, w tych trudnych czasach pandemii, ponieważ oprócz wymienionych wyżej zalet, poprawi też znacznie Twój nastrój i oczywiście odporność.


 Jeszcze kilka lat temu dość często zapadałam na ostre infekcje górnych dróg oddechowych, które potrafiły ciągnąć się tygodniami. Często towarzyszyła im opryszczka. Od kiedy jednak zaczęłam używać kurkumę, wszelkiego rodzaju infekcje pojawiają się u mnie niesłychanie rzadko, a opryszczka pozostała tylko niemiłym wspomnieniem. Kiedy czuję, że coś mnie ‘bierze’ przygotowuję sobie Złote mleko lub innego ‘drinka’ z dużą zawartością kurkumy. To praktycznie od razu stawia mnie na nogi. Moim zdaniem kurkuma działa znacznie lepiej niż jakiekolwiek leki, dlatego chemicznym specyfikom mówię zdecydowane: NIE. O Złotym mleku dowiedziałam się kilka lat temu z jednej z książek Agnieszki Maciąg, które zresztą bardzo lubię i które w moim domu mają swoje miejsce. Przepis wypróbowałam, zakochałam się i.. pozostaję mu wierna;). Niedawno o Złotym mleku oraz paście z kurkumy napisała ponownie, tym razem na swoim blogu. Dlatego, jeśli masz ochotę dowiedzieć się na ten temat więcej  i/lub wypróbować przepis, znajdziesz go TUTAJ. W zanadrzu mam jeszcze jedną receptę na boski napój z kurkumą, autorstwa mojej ‘pracowej’ koleżanki oraz mojego. Jest trochę inny w smaku niż Złote mleko, ale równie pyszny i zdrowy. Obiecuję, że przepis pojawi się niebawem:).  


Kurkumę możesz dodawać do różnych dań, nie tylko hinduskich. A kiedy wejdzie Ci to już w krew, szybko zauważysz i odczujesz  różnicę w swoim samopoczuciu. Ja osobiście dodaję ją praktycznie do każdego dania: do koktajli, zup, bulionów warzywnych, sosów, warzyw, ryżu, kasz, czy też napojów. Robię to jednak intuicyjnie. Jeśli czuję, że kurkuma będzie pasować do aktualnie przyrządzanego przeze mnie posiłku i akurat mam na nią ochotę - dodaję ją bez wahania. Jeśli nie - odpuszczam. Generalnie, staram się w każdym posiłku ‘przemycić’ jak największą ilość zdrowych, odżywczych składników jak właśnie kurkuma czy inne zioła i przyprawy, orzechy, nasiona i zielone liście. 



Kurkuma w łazience


Jedną z najważniejszych cech kurkumy, dla której tak chętnie stosowana jest w kosmetyce są jej właściwości przeciwzapalne, rozjaśniające, tonizujące i energetyzujące skórę, a także wybielające zęby i poprawiające kondycję dziąseł. Jest składnikiem kremów do twarzy i past do zębów. Jej przeciwzapalne właściwości wykorzystywane są również w medycynie naturalnej w leczeniu i gojeniu ran, skaleczeń i oparzeń. Zewnętrznie stosuje się ją w postaci pasty, którą z powodzeniem sam możesz zrobić w domu.



Rozjaśniająca maseczka z kurkumą


Jeśli masz na twarzy przebarwienia, zaczerwienienia lub stany zapalne możesz się ich łatwo pozbyć właśnie za pomocą pasty z kurkumy. Sekretem pięknej cery Hindusek jest właśnie maseczka z kurkumy. Hinduski stosują ją od wieków po to, aby wyrównać koloryt cery, wyciszyć stany zapalne, zmniejszyć zaczerwienienia oraz nadać twarzy zdrowy blask. Ich tradycją jest wykonywanie zabiegu z maseczką kurkumową na dzień przed ślubem, aby w tym ważnym dniu ich cera wyglądała gładko i promiennie.

 

Będziesz potrzebować:

1. Niewielkiego, szklanego naczynia lub ceramicznej miseczki,

2. Drewnianą lub plastikową łyżeczkę,

3. Nieużywanego lub niepotrzebnego ręcznika,

4. Rękawiczek jednorazowych,

5. Starych gazet lub ręcznika papierowego,

6. 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka oliwy z oliwek, odrobinę soku z cytryny, 2 łyżeczki kurkumy i 1/2 łyżeczki cynamonu,


Wykonanie:


1. Zabezpiecz łazienkowy i/lub kuchenny blat układając na nim papierowy ręcznik lub stare gazety,

2. Załóż rękawiczki,

3. Podane składniki wymieszaj w naczyniu tak, aby powstała jednolita pasta,

4. Nałóż dłońmi lub łyżeczką pastę na twarz, omijając okolice oczu i ust,

5. Zmyj letnią wodą po około 10-15 minutach,

6. Po zmyciu maseczki natychmiast umyj umywalkę,

7. Wytrzyj twarz ręcznikiem i przetrzyj sokiem z cytryny (sok z cytryny pomoże pozbyć się żółtego koloru i dodatkowo rozjaśni cerę),

8. Nałóż ulubiony krem.


Gotowe:)

Jeśli akurat nie masz miodu i/lub cynamonu, po prostu wymieszaj 2 łyżeczki kurkumy z 1 łyżeczką jogurtu naturalnego i tak powstałą pastę nałóż na twarz na 10-15 minut, a następnie zmyj dokładnie letnią wodą. Taką maseczkę najlepiej jest nakładać wieczorem, ponieważ kurkuma mocno barwi na żółto wszystko, co znajduje się w jej zasięgu. Barwi intensywnie nie tylko skórę, ale też ręczniki, odzież, naczynia, blaty, umywalki i zlew. Z tego powodu dobrze jest się do zabiegu nakładania maseczki z kurkumą odpowiednio przygotować. A jeśli Ci się już zdarzy mocno zabarwić blat lub umywalkę, użyj soku z cytryny, pozostaw na chwilę i dokładnie spłucz. Z kolei, jeśli Twoja cera rano, po przebudzeniu nadal jest lekko żółta przemyj ją ponownie sokiem z cytryny. Maseczkę wykonuj 2-3 razy w tygodniu do momentu, kiedy przebarwienia nie znikną. Efekt Cię zaskoczy;). 

Tak wykonaną pastę (1 lub 2 wariant) możesz też stosować w przypadku ran, skaleczeń, oparzeń, a także opryszczki nakładając ją na skórę 2, 3 razy dziennie na 15-20 minut.



Wybielająca pasta do zębów z kurkumą

  

Mimo, że kurkuma intensywnie barwi wszystko na żółto, dla Twoich zębów i dziąseł może okazać się prawdziwym remedium. Nie tylko nie zabarwi zębów, ale je wybieli i poprawi kondycję Twoich dziąseł. Jeśli chcesz naturalnie wybielić zęby, cierpisz na parodontozę lub odsłaniające się szyjki zębów, pasta z kurkumą będzie dla Ciebie idealna.

 

Będziesz potrzebować:

1. Małego szklanego słoiczka,

2. Dodatkowej szczoteczki do zębów, przeznaczonej tylko do tego celu,

3. Drewnianej lub plastikowej łyżeczki,

4. 2 łyżeczki nierafinowanego oleju kokosowego, 2 łyżeczki kurkumy.


Wykonanie:

1. W niewielkim słoiczku wymieszaj dokładnie olej kokosowy z kurkumą za pomocą łyżeczki,

2. Nałóż pastę na szczoteczkę i umyj zęby jak zwykle,

3. Wypłucz dokładnie usta letnią wodą,

4. Umyj umywalkę.


Olej kokosowy i kurkuma idealnie się dopełniają, ponieważ oba te składniki mają właściwości wybielające i przeciwzapalne, dlatego pięknie wybielą zęby i poprawią zdrowie Twoich dziąseł. Pastę stosuj 2-3 razy w tygodniu. Przechowuj ją w małym słoiczku, w suchym miejscu.

 

 

Pamiętaj!


Kurkuma odznacza się słabą przyswajalnością przez organizm, dlatego stosowanie jej w kuchni w obecności szczypty pieprzu lub chili i odrobiny oliwy zwiększa jej wchłanialność 2000 razy. Dlatego, używając kurkumy w kuchni zawsze pamiętaj o dodatku szczypty pieprzu i odrobiny oliwy.

 

Jeśli naprawdę chcesz korzystać z właściwości zdrowotnych kurkumy, wprowadź ją trwale do swojego menu i stosuj przynajmniej 3 razy w tygodniu. Aby jej spożywanie mogło przynieść Ci pożądane korzyści zdrowotne, musi być stosowana przez dłuższy okres czasu.


Kurkuma bardzo intensywnie barwi na żółty kolor skórę, wszelkie powierzchnie, umywalki, zlewy, ręczniki, koszulki. O ile z powierzchni możesz ją łatwo usunąć za pomocą soku z cytryny, tak w przypadku odzieży czy ręczników raczej będzie to niemożliwe.



Zupa krem z zielonej soczewicy

Zupa krem z zielonej soczewicy

 Wiosna dość mocno ociąga się z przyjściem, dlatego dziś zaproponuję Ci super wzmacniającą zupę z zielonej soczewicy. Uwielbiam ją ponad wszystko, bo ma doskonały smak, wspaniale syci i odżywia. Jest bardzo aromatyczna i aksamitna, a dzięki soczewicy i użytym przyprawom świetnie podbija odporność. Jadam ją często głównie w okresie jesienno-zimowym, ponieważ świetnie rozgrzewa organizm, jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, i co najważniejsze – mega pyszna. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu soczewicy i przyprawom (w przepisie) nie wzdyma i nie powoduje nieprzyjemnych dolegliwości, które często nam towarzyszą po zjedzeniu roślin strączkowych. Ogromnym plusem tej zupy (tak jak wszystkich moich zup) jest gotowanie jej wyłącznie na bazie ziół i przypraw, bez użycia jakichkolwiek chemicznych przypraw typu kostki rosołowe, czy vegeta (jeśli czytałeś zakładkę ‘O mnie' i moje dotychczasowe wpisy dotyczące zdrowia, to wiesz, że unikam takich wynalazków).

 

Zupa krem z zielonej soczewicy

 

Sekretem bezproblemowego trawienia i braku uczucia ciężkości po spożyciu roślin strączkowych jest ich odpowiednie przygotowanie, o czym wiele osób nie wie lub po prostu zapomina. Soczewica, podobnie jak groch czy fasola wymaga po pierwsze dłuższego namaczania, najlepiej na całą noc. Kolejnym krokiem jest dokładne wypłukanie roślin strączkowych pod bieżącą wodą, do momentu kiedy woda będzie zupełnie czysta. Ostatnią, równie ważną czynnością jest użycie odpowiednich przypraw (kumin, kurkuma, czarny pieprz), dzięki którym rośliny strączkowe będą łatwostrawne i nie spowodują niepożądanych dolegliwości.

 


PRZEPIS

 

Składniki (na 5 litrowy garnek):

 
1. ¾ szklanki suchej soczewicy,

2. 2-3 średnie, obrane ziemniaki,

3. 2-3 obrane marchewki,

4. 1 średni korzeń pietruchy i/lub ½ średniego selera korzeniowego,

5. 1 duża cebula,

6. 2, 3 ząbki czosnku,

7. 2 pałki selera naciowego,

8. Pęczek zielonej pietruszki,

9. 2 łyżeczki curry,

10. 2 łyżeczki kuminu (kminu rzymskiego),

11. 1 łyżeczka kurkumy,

12. 1 łyżeczka papryki słodkiej,

13. ½ łyżeczki papryki wędzonej,

14. ½ łyżeczki chili w proszku,

15. 1/2 łyżki suszonego lubczyku (jeśli masz świeży dodaj go do garnka z wodą wraz z selerem i nacią),

16. 2,3 liście laurowe,

17. Pieprz i sól do smaku.

 


Wykonanie:


1. Soczewicę namocz w miseczce (najlepiej dzień wcześniej),

2. Wszystkie warzywa dokładnie wyszoruj pod bieżącą wodą i obierz,

3. W tym czasie wlej do garnka (¾ objętości) przefiltrowaną wodę i zagotuj,

4. Kiedy woda się zagotuje dodaj sól, liście laurowe, seler naciowy i pęczek pietruszki (to one wraz z lubczykiem nadadzą zupie smaku). Gotuj do wydobycia aromatów i smaku (ok. 20 minut),

5. Warzywa pokrój dowolnie na mniejsze kawałki (i tak je potem zblendujemy),

6. Na patelni rozgrzej 1 łyżkę masła klarowanego (lub innego ulubionego tłuszczu),

7. Na dobrze rozgrzaną patelnię dodaj wszystkie warzywa i smaż na dość dużym ogniu przez ok. 5 minut, od czasu do czasu mieszając,

8. Po tym czasie dodaj do warzyw wszystkie przyprawy i dokładnie wymieszaj,

9. Smaż wszystko do lekkiego zrumienienia,

10. Z gotującej się w garnku wody „wyłów” seler, liść laurowy i nać pietruszki. Wyrzuć je - one miały nadać tylko smak,

11. Dodaj do garnka podsmażone warzywa wraz z tłuszczem i przepłukaną soczewicę,

12. Jeśli masz zamrożony lub zawekowany w słoiku wywar warzywny (rosół) dodaj go teraz,

13. Dodaj roztarty w dłoniach lubczyk i lekko zmiażdżony nożem (i obrany) czosnek. Wymieszaj i gotuj wszystko do miękkości pod przykryciem,

14. W razie mało wyrazistego smaku na końcu dodaj 1 łyżkę sosu sojowego (dlatego nie dodawaj w czasie gotowania zbyt dużo soli),

15. Pod koniec gotowania dodaj 2, 3 łyżki dobrej jakości mleka kokosowego (opcjonalnie),

16. Zmiksuj zupę na gładką masę,

17. Udekoruj mlekiem kokosowym (lub jeśli lubisz – śmietaną),

18. Podawaj z ulubionym pieczywem, grzankami lub uprażonymi (dowolnymi) ziarnami.


 zupa krem z soczewicy

 

Gotowe! Smacznego:)

 

P.S. Jeśli nie przepadasz za zupami typu krem, po prostu ich nie miksuj. Ugotuj zupę według przepisu, krojąc trochę drobniej (i trochę ładniej:)) warzywa. Zmiksowana czy nie - smak ma boski;).


Soczewicę zarówno zieloną jak i czerwoną kupisz bez problemu w każdym markecie. Ja swoją ulubioną kupuję w Lidlu. Znajdziesz ją na półce z makaronami i kaszami. A wygląda tak:

 

soczewica zielona z Lidla



Pieczone wstążki warzywne (z marchewki i selera)

Pieczone wstążki warzywne (z marchewki i selera)

Uwielbiam pieczone warzywa korzeniowe i bulwy:). Zwłaszcza jesienią goszczą na moim stole naprawdę często. Pieczone powoli w całości, w postaci kolorowych zapiekanek, frytek tudzież wstążek, w towarzystwie aromatycznych ziół i przypraw stają się cudownie słodkie, chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku;). Podczas pieczenia wypełniają cały dom słodkim, korzennym zapachem, który kojarzy mi się z ciepłem rodzinnym i poczuciem bezpieczeństwa, przywołując piękne wspomnienia. Przyprawione świeżym tymiankiem, rozmarynem, cząbrem czy kolorowymi przyprawami, również orientalnymi jak np. kurkuma, kumin, garam masala, a także czerwona papryka, cynamon czy imbir za każdym razem nabierają innego, choć równie pysznego charakteru. Dodatek sosu sojowego i miodu wydobywa z pieczonych warzyw głębię smaku, tworzy pyszną glazurę, sprawiając, że ich skórka jest doskonale chrupiąca. Do tego te piękne kolory!


Pieczone wstążki warzywne

Wszystkie warzywa korzeniowe wspaniale rozgrzewają ciało, mają całe mnóstwo witamin i minerałów, są przepyszne, sycące a surowe łatwo i długo się przechowują. Piec można wszystkie warzywa korzeniowe i dowolnie je ze sobą miksować. Im więcej kolorów na talerzu, tym lepiej! Moimi ulubionymi warzywami do zapiekania są: marchewka, dynia, seler, burak i oczywiście ziemniak. Tak przygotowane warzywa można jeść solo, w towarzystwie różnych pysznych sosów czy kremowego majonezu z nerkowców, na który przepis podawałam tutaj lub też w postaci sałatek z dodatkiem prażonych nasion i orzechów albo jako dodatek do grilla, mięs, ryb czy grzybów.

 Wstążki warzywne - u mnie z marchewki i selera pieką się dużo szybciej niż warzywa w całości czy
w kawałkach, a dodatkowo wyglądają bardzo oryginalnie i efektownie! Mam nadzieję, że taka wersja pieczonych warzyw przypadnie Ci do gustu równie mocno jak mnie;).

Zapraszam!


PRZEPIS


Składniki (2 porcje):

1. 3 średnie marchewki,

2. 1/2 średniego selera korzeniowego lub 1 mały,

3. 1,5 łyżki dobrego oleju lub oliwy z oliwek,

4. 1/2 łyżki sosu sojowego (u mnie Kikkoman),

5. 1/2 łyżki miodu lub ulubionego słodzika (u mnie syrop kokosowy - pisałam o nim tutaj),

6. Duża szczypta suszonego tymianku lub 2, 3 gałązki świeżego,

7. Duża szczypta suszonego rozmarynu lub 2, 3 gałązki świeżego,

8. 1, 2 ząbki czosnku,

9. Szczypta kurkumy, 

10. Szczypta gałki muszkatołowej, 

11. Szczypta wędzonej papryki w proszku,

12. Sól i pieprz do smaku.


Pieczone wstążki warzywne


Wykonanie:

1. Warzywa porządnie wyszoruj pod bieżącą wodą i obierz ze skóry (kiedy piekę warzywa w całości nigdy ich nie obieram),

2. Marchewkę wraz z selerem potnij obieraczką do warzyw na szerokie paski przez całą ich długość (mają powstać paski á la tagliatelle). Najlepiej to zrobić układając warzywa poziomo na desce. O ile z marchewką nie ma problemu, to selera polecam przekroić najpierw na pół, a potem znowu na pół, wzdłuż warzywa, tak aby powstał plaster o grubości ok. 1,5 cm. Paski robimy tnąc selera obieraczką wzdłuż 1,5 cm boku,

3. W garnku zagotuj wodę i wrzuć przygotowane paski. Nigdy nie piekę surowych warzyw, bo po upieczeniu wychodzą twarde i suche. Blanszuj 2, 3 minuty - paski mają być al dente, aby się nie połamały przed pieczeniem,

4. Ugotowane warzywa ostudź,

5. W misce wymieszaj oliwę z przyprawami, sosem sojowym i ulubionym słodzikiem. Dodaj czosnek. Tymianek, rozmaryn czy inne zioła rozetrzyj delikatnie w dłoniach i dodaj do miski. Tak powstałą marynatę wymieszaj delikatnie, ale w miarę dokładnie z warzywami i pozostaw na 10, 15 minut do przegryzienia smaków. W tym czasie warzywa jeszcze trochę zmiękną,

6. Nastaw piekarnik na 180 st i piecz ok. 20 do 40 minut (w zależności od piekarnika) w opcji: góra-dół, bez termoobiegu! i pod przykrytym naczyniem. Warzywa nie będą wtedy wysychać pod wpływem temperatury i gorącego powietrza (termoobieg). Podczas pieczenia nie zwiększaj temperatury piekarnika - im wolniej i spokojniej warzywa będą pieczone, tym będą smaczniejsze. Daj im czas:),

7. W trakcie pieczenia zaglądaj do nich i mieszaj je delikatnie od czasu do czasu,

8. 10 minut przed końcem pieczenia zdejmij pokrywkę i pozwól warzywom się ładnie zarumienić;). Uważaj, żeby nie przypalić,

9. Posyp zieloną pietruchą i podawaj od razu z ulubionymi dodatkami. Smakują wyśmienicie z majonezem wegańskim z nerkowców lub sosem czosnkowym:).

 

 

Czy wiesz, że...?


1. Korzeń selera to jedno z najstarszych warzyw znanych ludzkości. Jada się go i uprawia od ponad 2000 lat,

2. To bardzo odżywcze warzywo, niestety często niedoceniane i pomijane w diecie głównie ze względu na jego charakterystyczny smak i zapach,

3. Smak i zapach tej bulwy pochodzi od olejków eterycznych, które w sobie zawiera. To dzięki nim seler jest lekkostrawny, ułatwia i usprawnia trawienie,

4. Jest bogaty w witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy oraz w witaminy: A, C, E, 

5. Zawiera dwukrotnie więcej witaminy C niż cytrusy!

6. Jest pełen minerałów: wapń, sód, fosfor, żelazo i magnez,

7. Seler, podobnie jak lubczyk czy ruta zwyczajna zawiera ogromne ilości tzw. furanokumaryn, które nadają tym roślinom charakterystyczny smak i zapach (mnie osobiście kojarzy się on z domowym rosołem;)) i które charakteryzują się silnymi właściwościami detoksykującymi. Furanokumaryny działają moczopędnie i rozkurczająco, dlatego wspaniale oczyszczają nerki. Są też stosowane w leczeniu łuszczycy,

8. Oczyszczenie nerek (w połączeniu z oczyszeniem jelit i wątroby - Trójca Przenajświętsza;)) ma ogromne znaczenie w oczyszczaniu całego organizmu i tym samym w powrocie do zdrowia!

9. Słynna zupa Hipokratesa na bazie selera korzeniowego jest kluczowym daniem i składnikiem diety osób chorych na nowotwory, ponieważ wspaniale odżywia i oczyszcza organizm,

10. Zawarte w tej wyjątkowej bulwie flawonoidy działają przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i przeciwnowotworowo, 

11. Seler jest niskokaloryczny, bo w 100 gramach zawiera tylko 20 kcal,

12. Oprócz rosołu i innych zup na bazie selera przygotujesz mnóstwo innych, pysznych, aromatycznych dań jak np.: surówki, sałatki, soki, pycha pasztet, frytki, gulasz, boskie purée, moje ulubione placki z selera, steki, a także seler pieczony czy kiszony.

O marchewce więcej pisałam tutaj.

Enjoy:)



 

Bananowe smoothie bowl z mango i kurkumą

Bananowe smoothie bowl z mango i kurkumą

 Koktajl czy smoothie? Ja zdecydowanie wybieram smoothie! Jak na zdjęciu poniżej, Poradnik gazety prawnej poleca: bananowe smoothie bowl z mango i kurkumą:D. 

 Miseczka pełna świeżych owoców z ulubionymi orzechami i nasionami to doskonały pomysł na udany, pełen energii dzień! Wystarczy zmiksować ulubione owoce, posypać wybranymi dodatkami i pyszne, pełnowartościowe śniadanie gotowe!:)

 

Bananowe smoothie bowl z mango i kurkumą

  Do mojego smoothie użyłam mango, noszące miano najsmaczniejszego owocu na świecie oraz banany. Mango jest tak słodkie, podobnie jak banany zresztą, oraz tak soczyste, że smoothie z nich przygotowane nie wymaga dodatku wody czy innej cieczy, ani tym bardziej cukru! Dla mnie osobiście jest nawet zbyt słodkie, dlatego dodatek soku z cytryny i odrobiny lekko cierpkiej kurkumy świetnie tę słodycz przełamuje, a przy okazji maksymalizuje walory zdrowotne tego śniadania, nadając mu jednocześnie piękny, słoneczny kolor:).

 Na temat kurkumy, jej właściwości zdrowotnych i przeróżnych zastosowań (nie tylko w kuchni)  napisałam obszerny artykuł, który na moim blogu cieszy się ogromną popularnością;). Nadmienię tylko, że kurkuma ze względu na swoje silne właściwości przeciwzapalne, stanowi olbrzymie narzędzie nie tylko w walce z chorobami, ale przede wszystkim w utrzymaniu dobrego zdrowia i jest naturalną alternatywą dla wszelkiego rodzaju chemicznych leków NLPZ (niesteroidowych leków przeciwzapalnych) czyli ogólnie dostępnych leków przeciwbólowych. Nie rujnuje wątroby, tylko ją wspomaga, lecząc przy tym szereg, różnych dolegliwości! Jeśli jesteś tym tematem zainteresowany, zajrzyj tutaj:).


Zapraszam!

 

Bananowe smoothie bowl z mango i kurkumą



PRZEPIS



Składniki (na 2 deserowe miseczki):

1. 1 dojrzałe mango,

2. 2 dojrzałe banany,

3. Garść ulubionych orzechów (u mnie blanszowane migdały),

4. Garść ulubionych nasion lub pestek ( u mnie prażone pestki dyni),

5. 1/4 łyżeczki kurkumy,

6. 1 łyżeczka soku z cytryny, 

7. Mięta do smaku i dekoracji.


Wykonanie:

1. Mango i banany obierz,

2. Z mango usuń pestkę, a miąższ przełóż do blendera wraz z bananami,

3. Owoce zblenduj wraz z sokiem z cytryny i kurkumą,

4. Posyp orzechami/nasionami lub czym tylko chcesz,

5. Udekoruj miętą.

 Po zmiksowaniu, smoothie ma idealną konsystencję jogurtu i wyśmienity smak!:)

 

Enjoy!:)

Pieczona pierś kurczaka w towarzystwie zielonych warzyw i.. palonego masła. Pycha!

Pieczona pierś kurczaka w towarzystwie zielonych warzyw i.. palonego masła. Pycha!

 Delikatna, soczysta pierś z kurczaka w połączeniu z młodymi, chrupiącymi, zielonymi warzywami, podane na jednym talerzu nie tylko pięknie razem wyglądają, ale wspólnie tworzą naprawdę zgrany kwintet;). To danie idealne pod każdym względem: zdrowia, smaku, świeżości i kulinarnej elegancji;). Już od pierwszego spojrzenia zachwyca intensywnie zielonym kolorem oraz mnogością struktur i kształtów. Jest nie tylko mega smaczne, lekkie, ale też bardzo sycące;). Subtelna słodycz zielonego groszku i aksamitnej cukinii wyjątkowo dobrze łączy się z delikatną nutą goryczki brokuła, kremowością szparagów i rozpływającym się w ustach delikatnym mięsem, dostarczając wielu, naprawdę wartych grzechu doznań kulinarnych;). A dodatek palonego masła i odrobiny parmezanu cudownie podkręca smak tego dania, nadając mu głęboki, orzechowy aromat i.. ostateczny sznyt!;).

 

kurczak, brokuł, zielone szparagi, groszek cukrowy, cukinia

  Ten urodziwy, zielony posiłek to prawdziwa skarbnica witamin, minerałów i doskonale zrównoważonego białka. Idealny przy zmęczeniu fizycznym, psychicznym, po treningu i nie tylko. Dzięki sporej zawartości łatwo przyswajalnego białka, również tego znajdującego się w zielonych warzywach, świetnie odżywia i regeneruje mięśnie, układ kostny a także.. układ krwionośny. Zielone warzywa odznaczają się bowiem największą gęstością odżywczą, co oznacza, że spośród wszystkich warzyw odżywiają najlepiej, jednocześnie wzmacniając i oczyszczając cały układ krwionośny.

Przepyszne, przezdrowe, przeładne:). Czego chcieć więcej?;) 

 

kurczak, brokuł, zielone szparagi, groszek cukrowy, cukinia

 Zapraszam po przepis:)

 

PRZEPIS


Składniki: (na jedną porcję)

1. Dobrej jakości pierś z kurczaka (najlepiej z chowu bez antybiotyków),

2. Kilka różyczek świeżego brokuła,

3. 1/2  młodej cukinii,

4. 3-5 szparagów zielonych,

5. Garść świeżego groszku, 

6. 1 łyżka masła klarowanego,

7. Niewielka garść startego parmezanu (opcjonalnie),

8. 2 ząbki czosnku, 

9. Sól, świeżo mielony pieprz i ulubione przyprawy do kurczaka.


Wykonanie: 

1. Pierś z kurczaka dokładnie umyj i oczyść,

2. Natrzyj kurczaka ulubionymi przyprawami (u mnie tymianek, kurkuma, sól, pieprz i świeży czosnek) i odstaw (nie do lodówki) na około pół godziny. W tym czasie przygotuj warzywa,

3. Brokuła i cukinię dokładnie umyj pod bieżącą wodą. Brokuła podziel na różyczki, a cukinię pokrój w plastry. 

4. Groszek wyłuskaj ze strączków i dokładnie umyj,

5. Szparagi umyj i odłam lub odetnij zdrewniałe końcówki,

6.  Brokuła, szparagi i groszek ugotuj al dente w lekko osolonej wodzie,

7. Na rozgrzaną patelnię dodaj 1 łyżeczkę masła i plastry cukinii. Podsmażaj z obu stron na na lekko złoty kolor,

8. Pierś z kurczaka przełóż do piekarnika lub airfryer'a i piecz do miękkości w temp. 160 stopni. Przy niższej temperaturze pieczenia mięso będzie mega soczyste;),

9. Na patelni rozpuść pozostałe masło, delikatnie mieszając. A gdy masło zyska bursztynowo-brązowy kolor i intensywny, orzechowy zapach, natychmiast zdejmij patelnię z palnika,

10. Upieczoną pierś wraz z warzywami ułóż na talerzu i polej roztopionym masłem. Dzięki niemu danie zyska kremowo-orzechowy smak i głęboki aromat, a zielone witaminy i minerały lepiej się wchłoną;),

11. Całość posyp startym parmezanem i... 

 

Smacznego!:)

 

kurczak, brokuł, zielone szparagi, groszek cukrowy, cukinia

 

P.S. O super właściwościach zielonego groszku pisałam przy okazji przepisu na sałatkę z młodych zielonych warzyw tutaj, a o cukini m.in. tutaj.

A po inne moje dania ze szparagami w roli głównej zapraszam tutaj:

Szparagi w sosie cytrynowym z płatkami migdałów,

Aksamitny makaron ze szparagami i łososiem,

Dorsz w panierce z orzechów włoskich, purée z młodych marchewek i szparagi z masełkiem.

 

Copyright © zorientowana.pl , Blogger