Makaron z pysznym, kremowym sosem dyniowym

Makaron z pysznym, kremowym sosem dyniowym

Ten makaron to moje niedawne i, jak się okazuje, bardzo udane odkrycie;). A ostatnio ogromna namiętność;). Sezon na dynię inspiruje mnie do tworzenia przeróżnych, kolorowych dań na jej bazie, nie wyłączając oczywiście słynnej zupy dyniowej. Dynia piżmowa czy dynia hokkaido (moje ulubione) idelanie  się do tego celu nadają. Obie mają wspaniałe, słodkawe smaki i cudowne, słoneczne kolory, które wprowadzają w dobry nastrój:).

 

Makaron z dynią

 

Makaron z sosem dyniowym, z którym Cię dzisiaj zapoznam;) jest rozkosznie kremowy, a dzięki aromatycznym przyprawom i dodatkowi prażonych orzechów tak obłędny, uzależniający w smaku, że trudno przestać go jeść:).To danie nie tylko pięknie wygląda, ale też doskonale rozgrzewa w długie jesienne wieczory, syci nie tylko ciało, ale wszystkie zmysły, wprowadzając w cudowny, błogi stan:).

Mam nadzieję, że kiedy już go spróbujesz, ta znajomość przekształci się w coś więcej i pozostanie z Tobą na zawsze:).

A zatem: Poznajcie się!:).


PRZEPIS


Składniki (na 2, 3 porcje):

1. 1/2 małej dyni hokkaido,

2. Niewielka garść orzechów nerkowca (opcjonalnie). Zamiast nerkowców możesz użyć mleka kokosowego lub 30% śmietanki,

3. 3-4 orzechy włoskie lub niewielka garść ziaren słonecznika. Nie dodawaj zbyt dużo orzechów ani nasion, aby nie zdominowały smaku dyni, a samo danie nie było zbyt ciężkie i zbyt kaloryczne,

4. 2-3 pomidory suszone z oleju + 1 łyżka oliwnej zalewy,

5. 1/4 łyżeczki kurkumy (opcjonalnie),

6. 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej,

7. 1/4 łyżeczki ostrej papryki,

8. 1-2 ząbki czosnku,

9. Sól i pieprz do smaku,

10. Ulubiony makaron (u mnie penne). Do tego dania polecam również makaron rigatoni,

11. Natka pietruszki lub świeża bazylia do posypania.



Wykonanie:


1. Dynię dokładnie wyszoruj, przekrój na pół i pozbądź się pestek (oczywiście możesz je oczyścić, wysuszyć i użyć później do czegokolwiek). Dyni hokkaido nie trzeba obierać ze skórki - ja tego nigdy nie robię,

2. Pokrój ją na mniejsze, dowolne kawałki, ułóż na blasze do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym i włóż do piekarnika nagrzanego do 180 st. C w opcji góra-dół. Możesz ją skropić oliwą - ja tego nie robię, bo danie zawierać będzie wystarczającą ilość dobrych tłuszczów pochodzących z orzechów. Aby dynia nie wysychała podczas pieczenia, użyj naczynia z pokrywką. Nie polecam pieczenia z użyciem folii aluminiowej! Dlaczego? - zajrzyj TUTAJ,

3. Dynię piecz przez około 20- 30 minut do miękkości,

4. W tym czasie namocz nerkowce we wrzątku i odstaw na ok. 20-30 minut, aby zmiękły;

5. Makaron ugotuj w osolonej wodzie, odcedź, ale najpierw odlej do kubka chochelkę lub więcej wody po jego gotowaniu. To dzięki wodzie po gotowaniu makaronu, ale też dzięki nerkowcom danie będzie pysznie kremowe,

6. Orzechy włoskie i/lub słonecznik (ja użyłam orzechów do sosu, a słonecznikiem posypałam danie) podpraż na suchej patelni do zrumienienia, a następnie natychmiast przełóż na zimny talerz lub do miseczki,

7. Namoczone nerkowce dokładnie wypłucz i zblenduj z odrobiną wody na gładki krem,

8. Upieczoną dynię ostudź. Suszone pomidory pokrój na mniejsze kawałki,

9. Przestudzoną dynię, zmiksowane nerkowce (lub śmietankę), uprażone orzechy, suszone pomidory, czosnek i przyprawy przełóż do blendera. Dodaj łyżkę oliwnej zalewy z suszonych pomidorów, sól i pieprz. Zacznij miksować dodając powoli wodę pozostałą z makaronu. Ma powstać gładki, niezbyt gęsty, ale też nie za rzadki sos,

10. Sos przełóż na patelnię, dodaj makaron i dokładnie wymieszaj, podgrzewając wszystko do pożądanej temperatury,

11. Gotowe danie wyłóż na talerz, posyp słonecznikiem lub orzechami, zetrzyj parmezan, posyp pietruchą i..
... Voilà! Smacznego:)!


Makaron z dynią


Czy wiesz, że...?


1. Ojczyzną dyni jest Stary Kontynent. Do Europy przywędrowała dopiero w XV wieku wraz ze statkami Kolumba, wracającymi z podboju Ameryki Środkowej,

2. Ze względu na swój  obły lub okrągły kształt, w Polsce początkowo to warzywo nazywane było "banią", we Francji "patiron", a w Anglii "pumpkin",

3. Obecnie spotkać można około 120 różnych odmian dyni i około 800 jej smaków,

4. Dynia jest niekwestionowanym symbolem jesieni i nieodzownym atrybutem święta Halloween,

5. To bardzo odżywcze warzywo zawiera mnóstwo witamin z grupy B i beta-karotenu oraz witamin: C, E i PP,

6. Dynia jest też skarbnicą białka, błonnika oraz potasu, magnezu, wapnia i fosforu,

7. Im bardziej pomarańczowy kolor dyni, tym więcej beta-karotenu, wzmacniającego odporność i wzrok,

8. Miąższ dyni, a także pestki jak również olej z pestek dyni, dzięki zawartości tzw. kukurbitacyny oczyszczają organizm z pasożytów, porażając ich układ nerwowy. W połączeniu z lekko słodkawym smakiem, to idealny składnik diety dla najmłodszych zmagających się z pasożytami,

9. Jedzenie dyni obniża poziom tzw. złego cholesterolu we krwi i działa odkażająco na układ moczowy, dlatego zaleca się ją osobom mającym problemy z nerkami lub pęcherzem, 

10. Miąższ dyni zbija gorączkę, działa przeciwwymiotnie, a pestki pomagają zwalczyć chorobę lokomocyjną,

11. Dzięki zawartości cynku, magnezu i tryptofanu dynie pomogą się wyciszyć i lepiej spać. Dynie usprawniają produkcję serotoniny - hormonu szczęścia,

12. Dynia świetnie sprawdzi się też w diecie odchudzającej, ponieważ przyspiesza przemianę materii, a na dodatek w 100 g tego warzywa jest zaledwie 27 kalorii,

13. Pestki dyni zawierają ogromne ilości magnezu wspierającego układ nerwowy oraz sercowo-naczyniowy, a także ogromne ilości cynku, wspomagającego odporność i poprawiającego wygląd skóry, włosów i paznokci,

14. Dynie zmniejszają ryzyko zachorowania na raka. Witamina A z dyni zmniejsza ryzyko niektórych rodzajów raka, takich jak: rak żołądka, płuc, piersi, prostaty i jelita grubego. Badania pokazują, że ta korzyść pojawia się tylko wtedy, gdy spożywasz pokarmy zawierające witaminę A. Sama suplementacja witaminy A nie zapewnia takiej samej ochrony.

 

O nerkowcach więcej pisałam TUTAJ.










 


Pieczone wstążki warzywne (z marchewki i selera)

Pieczone wstążki warzywne (z marchewki i selera)

Uwielbiam pieczone warzywa korzeniowe i bulwy:). Zwłaszcza jesienią goszczą na moim stole naprawdę często. Pieczone powoli w całości, w postaci kolorowych zapiekanek, frytek tudzież wstążek, w towarzystwie aromatycznych ziół i przypraw stają się cudownie słodkie, chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku;). Podczas pieczenia wypełniają cały dom słodkim, korzennym zapachem, który kojarzy mi się z ciepłem rodzinnym i poczuciem bezpieczeństwa, przywołując piękne wspomnienia. Przyprawione świeżym tymiankiem, rozmarynem, cząbrem czy kolorowymi przyprawami, również orientalnymi jak np. kurkuma, kumin, garam masala, a także czerwona papryka, cynamon czy imbir za każdym razem nabierają innego, choć równie pysznego charakteru. Dodatek sosu sojowego i miodu wydobywa z pieczonych warzyw głębię smaku, tworzy pyszną glazurę, sprawiając, że ich skórka jest doskonale chrupiąca. Do tego te piękne kolory!


Pieczone wstążki warzywne

Wszystkie warzywa korzeniowe wspaniale rozgrzewają ciało, mają całe mnóstwo witamin i minerałów, są przepyszne, sycące a surowe łatwo i długo się przechowują. Piec można wszystkie warzywa korzeniowe i dowolnie je ze sobą miksować. Im więcej kolorów na talerzu, tym lepiej! Moimi ulubionymi warzywami do zapiekania są: marchewka, dynia, seler, burak i oczywiście ziemniak. Tak przygotowane warzywa można jeść solo, w towarzystwie różnych pysznych sosów czy kremowego majonezu z nerkowców, na który przepis podawałam tutaj lub też w postaci sałatek z dodatkiem prażonych nasion i orzechów albo jako dodatek do grilla, mięs, ryb czy grzybów.

 Wstążki warzywne - u mnie z marchewki i selera pieką się dużo szybciej niż warzywa w całości czy
w kawałkach, a dodatkowo wyglądają bardzo oryginalnie i efektownie! Mam nadzieję, że taka wersja pieczonych warzyw przypadnie Ci do gustu równie mocno jak mnie;).

Zapraszam!


PRZEPIS


Składniki (2 porcje):

1. 3 średnie marchewki,

2. 1/2 średniego selera korzeniowego lub 1 mały,

3. 1,5 łyżki dobrego oleju lub oliwy z oliwek,

4. 1/2 łyżki sosu sojowego (u mnie Kikkoman),

5. 1/2 łyżki miodu lub ulubionego słodzika (u mnie syrop kokosowy - pisałam o nim tutaj),

6. Duża szczypta suszonego tymianku lub 2, 3 gałązki świeżego,

7. Duża szczypta suszonego rozmarynu lub 2, 3 gałązki świeżego,

8. 1, 2 ząbki czosnku,

9. Szczypta kurkumy, 

10. Szczypta gałki muszkatołowej, 

11. Szczypta wędzonej papryki w proszku,

12. Sól i pieprz do smaku.


Pieczone wstążki warzywne


Wykonanie:

1. Warzywa porządnie wyszoruj pod bieżącą wodą i obierz ze skóry (kiedy piekę warzywa w całości nigdy ich nie obieram),

2. Marchewkę wraz z selerem potnij obieraczką do warzyw na szerokie paski przez całą ich długość (mają powstać paski á la tagliatelle). Najlepiej to zrobić układając warzywa poziomo na desce. O ile z marchewką nie ma problemu, to selera polecam przekroić najpierw na pół, a potem znowu na pół, wzdłuż warzywa, tak aby powstał plaster o grubości ok. 1,5 cm. Paski robimy tnąc selera obieraczką wzdłuż 1,5 cm boku,

3. W garnku zagotuj wodę i wrzuć przygotowane paski. Nigdy nie piekę surowych warzyw, bo po upieczeniu wychodzą twarde i suche. Blanszuj 2, 3 minuty - paski mają być al dente, aby się nie połamały przed pieczeniem,

4. Ugotowane warzywa ostudź,

5. W misce wymieszaj oliwę z przyprawami, sosem sojowym i ulubionym słodzikiem. Dodaj czosnek. Tymianek, rozmaryn czy inne zioła rozetrzyj delikatnie w dłoniach i dodaj do miski. Tak powstałą marynatę wymieszaj delikatnie, ale w miarę dokładnie z warzywami i pozostaw na 10, 15 minut do przegryzienia smaków. W tym czasie warzywa jeszcze trochę zmiękną,

6. Nastaw piekarnik na 180 st i piecz ok. 20 do 40 minut (w zależności od piekarnika) w opcji: góra-dół, bez termoobiegu! i pod przykrytym naczyniem. Warzywa nie będą wtedy wysychać pod wpływem temperatury i gorącego powietrza (termoobieg). Podczas pieczenia nie zwiększaj temperatury piekarnika - im wolniej i spokojniej warzywa będą pieczone, tym będą smaczniejsze. Daj im czas:),

7. W trakcie pieczenia zaglądaj do nich i mieszaj je delikatnie od czasu do czasu,

8. 10 minut przed końcem pieczenia zdejmij pokrywkę i pozwól warzywom się ładnie zarumienić;). Uważaj, żeby nie przypalić,

9. Posyp zieloną pietruchą i podawaj od razu z ulubionymi dodatkami. Smakują wyśmienicie z majonezem wegańskim z nerkowców lub sosem czosnkowym:).

 

 

Czy wiesz, że...?


1. Korzeń selera to jedno z najstarszych warzyw znanych ludzkości. Jada się go i uprawia od ponad 2000 lat,

2. To bardzo odżywcze warzywo, niestety często niedoceniane i pomijane w diecie głównie ze względu na jego charakterystyczny smak i zapach,

3. Smak i zapach tej bulwy pochodzi od olejków eterycznych, które w sobie zawiera. To dzięki nim seler jest lekkostrawny, ułatwia i usprawnia trawienie,

4. Jest bogaty w witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy oraz w witaminy: A, C, E, 

5. Zawiera dwukrotnie więcej witaminy C niż cytrusy!

6. Jest pełen minerałów: wapń, sód, fosfor, żelazo i magnez,

7. Seler, podobnie jak lubczyk czy ruta zwyczajna zawiera ogromne ilości tzw. furanokumaryn, które nadają tym roślinom charakterystyczny smak i zapach (mnie osobiście kojarzy się on z domowym rosołem;)) i które charakteryzują się silnymi właściwościami detoksykującymi. Furanokumaryny działają moczopędnie i rozkurczająco, dlatego wspaniale oczyszczają nerki. Są też stosowane w leczeniu łuszczycy,

8. Oczyszczenie nerek (w połączeniu z oczyszeniem jelit i wątroby - Trójca Przenajświętsza;)) ma ogromne znaczenie w oczyszczaniu całego organizmu i tym samym w powrocie do zdrowia!

9. Słynna zupa Hipokratesa na bazie selera korzeniowego jest kluczowym daniem i składnikiem diety osób chorych na nowotwory, ponieważ wspaniale odżywia i oczyszcza organizm,

10. Zawarte w tej wyjątkowej bulwie flawonoidy działają przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i przeciwnowotworowo, 

11. Seler jest niskokaloryczny, bo w 100 gramach zawiera tylko 20 kcal,

12. Oprócz rosołu i innych zup na bazie selera przygotujesz mnóstwo innych, pysznych, aromatycznych dań jak np.: surówki, sałatki, soki, pycha pasztet, frytki, gulasz, boskie purée, moje ulubione placki z selera, steki, a także seler pieczony czy kiszony.

O marchewce więcej pisałam tutaj.

Enjoy:)



 

Purée z batata, z brukselką i pieczarkami

Purée z batata, z brukselką i pieczarkami

 Jesień to piękne kolory nie tylko za oknem, ale również na talerzu. To właśnie ta bajkowa pora roku oferuje najwięcej przeróżnych, najbardziej kolorowych i najbogatszych w witaminy i minerały darów natury. To właśnie wtedy pojawiają się grzyby, pachnące jabłka (nooo...szarlotka w lecie tak nie smakuje;)), soczyste gruszki, kolorowe, słodkie śliwki, dynie, patisony, pigwy, aromatyczne zioła i wiele, wiele innych. A wszystko po to, żeby przygotować nas do zimy, nasycić ciała bogactwem witamin i różnorodnych składników odżywczych. 

 

Purée z batata, z brukselką i pieczarkami

 

Uwielbiam ten czas nie tylko za zapierające dech w piersiach widoki, klimat pysznej, parującej herbaty, rozgrzanego piekarnika czy zapach cynamonu, ale właśnie za ogromne bogactwo, które oferuje. To dzięki niemu w mojej głowie pojawiają się niezliczone pomysły na przygotowanie ciepłych, kolorowych, odżywczych posiłków. To wtedy budzi się we mnie największa kreatywność.

W tym roku jesień wyjątkowo nas rozpieszcza, choć bywały już dni zimne, mokre, nieprzyjemne.. W takie ponure dni marzy mi się talerz pysznego, rogrzewającego posiłku, który doda kolorów smętnej aurze, pokrzepi, utuli i zaspokoi wszystkie zmysły.


Dziś zapraszam Cię na jedno z takich dań - purée z batatów, z brukselką i pieczarkami czyli moje comfort food;).



PRZEPIS


Składniki (na jedną porcję):


1. 1 niewielki batat,

2. Kilka brukselek,

3. 4, 5 brązowych pieczarek (możesz użyć dowolnych grzybów),

4. 1/2 łyżki masła (klarowanego lub zwykłego),

5. Odrobina startego parmezanu,

6. Suszony tymianek, przyprawa curry,

7. Sól i pieprz do smaku,

8. 1-2 łyżki sosu sojowego (ja używam Kikkomann),

9. 1 -2 łyżeczki miodu, syropu z agawy lub innego słodzika (u mnie syrop kokosowy - pisałam o nim tutaj).

 

Wykonanie:

 

Batat:

1. Batata wyszoruj, obierz, pokrój i ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Możesz go również upiec w piekarniku - danie będzie jeszcze smaczniejsze, choć nieco bardziej kaloryczne,

2. Ugotowanego batata rozgnieć na purée z dodatkiem 1/2 łyżki masła, odrobiną startego parmezanu, szczyptą tymianku i 1/2 łyżeczki przyprawy curry,

3. Dopraw solą i pieprzem do smaku.

Brukselka:

1. Z brukselki zdejmij wierzchnie liście i odetnij końcówki. Każdą główkę przekrój na pół. Dokładnie umyj,

2. Brukselkę wrzuć do wrzącej, osolonej wody i gotuj bez przykrycia na średnim ogniu 3, 4 minuty,

3. Po ugotowaniu przełóż brukselkę do naczynia z zimną wodą i chwilę poczekaj,

4. Na patelni rozpuść masło i na mocnym ogniu smaż przez chwilę z każdej strony osuszoną brukselkę. Kiedy się zrumieni skrop ją 1 łyżką sosu sojowego i dodaj łyżeczkę lub więcej (w zależności od preferencji) miodu lub innego słodzika,

5. Wymieszaj, aby powstała glazura oblepiła dokładnie całą brukselkę i natychmiast zdejmij patelnię z ognia.

Grzyby:

1. Grzyby (w moim przypadku brązowe pieczarki) oczyść (zobacz tutaj) i pokrój tak jak lubisz najbardziej, ale niezbyt cienko,

2.  Na patelni rozpuść odrobinę masła klarowanego i na mocno rozgrzanym tłuszczu ułóż grzyby. Smaż na dość mocnym ogniu do zrumienienia z obu stron, mieszając jak najrzadziej. Nie dodawaj  żadnych przypraw, zwłaszcza soli, bo grzyby zaczną puszczać wodę, stracą jędrność i prezencję;). Dopiero kiedy się przyrumienią, skrop je sosem sojowym i oprósz świeżo zmielonym pieprzem,

3. Zdejmij patelnię z ognia.

 

Tak przygotowane purée wyłóż na talerz, a na nim poukładaj brukselkę i grzyby. Posyp zieloną pietruszką.


Smacznego:)!


Purée z batata, z brukselką i pieczarkami


Czy wiesz, że...?


Brukselka:

1. Brukselka należy do tej samej rodziny, co kapusta, jarmuż, kalarepa, kalafior czy brokuł (więcej pisałam o nich tutaj) czyli do kapustnych. Z tego powodu odznacza się podobnymi właściwościami jak i zawartością witamin i minerałów. Szczególnie cechuje ją duża zawartość składników przeciwzapalnych (głównie siarki) i silne właściwości antynowotworowe. Są one odpowiedzialne m.in. za usuwanie z ciała toksyn, dzięki czemu leczą wszelkie stany zapalne, raka oraz zmniejszają wszelkie guzy!

2. Wszystkie kapustne mają nieoceniony wpływ na cały układ pokarmowy, w tym głównie na żołądek. Wiele badań i przede wszystkim liczne przykłady osób chorujących na wrzody żołądka oraz raka żołądka pokazują, że zarówno kalafior jak i kapusta regulują poziom soków żołądkowych i likwidują stany zapalne błony śluzowej żołądka, pozbywając się tym samym bakterii H-pylori (wrzody) i zmniejszając wszelkie guzy. Codzienne spożywanie ok. 1/4 kalafiora i/lub soku ze świeżego kalafiora lub picie soku ze świeżej kapusty (2, 3 razy dziennie) całkowicie leczy wrzody żołądka, redukuje guzy i regeneruje śluzówkę żołądka i przełyku, w ciągu zaledwie 3 tygodni!

3. Ta maleńka 'kapusta' jest wspaniałym budulcem kości. Badania wykazały, że osoby, które uwzględniają w swojej diecie brukselkę mają mocne kości i są znacznie mniej podatne na złamania i uszkodzenia kości niż osoby, które nie spożywają jej wcale,

4. Brukselkę można jeść na surowo,

5. Brukselka zawiera ogromne ilości błonnika, który doskonale odżywia florę bakteryjną i reguluje trawienie,

6. Jest bogata w witaminy: A, C, E, K, a także w minerały: w szczególnie dużych ilościach cynk, który podnosi odporność organizmu, a także w wapń, potas, magnez, żelazo, fosfor, sód, mangan oraz selen i duże ilości siarki, dzięki którym będziesz mieć piękne włosy, skórę i paznokcie,

7. Jest niskokaloryczna, a jej indeks glikemiczny w 100 g brukselki wynosi 15,

8. Aby pozbyć się z brukselki charakterystycznej, gorzkiej nutki smakowej, wystarczy przekroić główki na pół i odczekać chwilkę przed gotowaniem. Ten zabieg uwolni związki odpowiedzialne za jej gorzki smak. Niektórzy, w tym celu, dodają do gotującej wody odrobinę cukru.

9. Aby pozbyć się goryczki i zachować piękny zielony kolor brukselki,  warzywo to zawsze gotujemy bez przykrywki!


Bataty:

1. Bataty są bogactwem beta-karotenu (prekursora witaminy A), silnego przeciwutleniacza i wzmacniacza odporności, który chroni przed wieloma chorobami, szczególnie sercowo-naczyniowymi oraz nowotworami,

2. Beta-karoten w połączeniu z witaminą C chronią, a także leczą oskrzela oraz płuca. Zapobiegają zapaleniom dróg oddechowych i przynoszą ulgę astmatykom. To właśnie witaminy A i C są ulubionymi witaminami płuc i oskrzeli,

3. Oprócz beta-karotenu i witaminy C, bataty zawierają spore ilości witamin z grupy B, w tym tak ważnego kwasu foliowego, witamin: E, D, K, a także minerały: wapń, magnez, cynk, potas, fosfor i żelazo,

4. Bataty są niskokaloryczne. Indeks glikemiczny ugotowanych batatów wynosi od 44 do 61 w 100g, podczas gdy ugotowanych ziemniaków już 66. Z tego powodu są doskonałym (niskokalorycznym!) źródłem węglowodanów, co może być szczególnie ważne dla diabetyków i osób uprawiających sport,

5. Podobnie jak brukselka, bataty dzięki swojej lekkostrawności, a także zawartości odpowiednich witamin i minerałów mają doskonały wpływ na układ pokarmowy, głównie na żołądek i jelita, działając przeciwzapalnie i kojąc podrażnienia (również wrzody),

6. Według Medycyny chińskiej słodkie ziemniaki mają działanie rozgrzewające, dlatego będą idealnym składnikiem diety w chłodne dni, w razie przeziębienia czy obniżenia odporności,

7. Te pomarańczowe bulwy mają ogromny potencjał kulinarny - przygotujesz z nich nie tylko dania wytrawne jak np. frytki, pieczone bataty, sałatki, potrawki warzywne, kopytka, ale również przepyszne ciasta, desery czy kompoty;).


O grzybach nie będę się rozpisywać, ponieważ na ich temat napisałam obszerny artykuł tutaj.

 

Enjoy;)



Alike - Krótki film (8 min) o tym, jak nie 'zmieniać kolorów'

Alike - Krótki film (8 min) o tym, jak nie 'zmieniać kolorów'

 W każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, zawsze stawiaj na siebie! Patrz sercem - nie oczami innych i... bądź szczęśliwy;). Nie trać kolorów - szukaj ludzi i sytuacji, aby ich nabierać:). 

Jak to zrobić? Obejrzyj poniższy filmik i wyciągnij wnioski;)




Łosoś w pysznym sosie z porów

Łosoś w pysznym sosie z porów

 Prosto, super smacznie, bardzo kolorowo i zdrowo! Do tego szybko, łatwo i przyjemnie:). Takie właśnie jest to danie. Łączy w sobie wszystkie cechy posiłku idealnego, który nie tylko doskonale odżywi i nasyci ciało, ale także zachwyci kubki smakowe, nacieszy oczy i uraduje duszę:). 

 

łosoś w sosie z porów

 

Smak duszonych porów wspaniale podkreśla smak ryb i oba doskonale ze sobą współgrają, tworząc przepyszne, bardzo aromatyczne i wykwintne danie, które mam nadzieję polubisz tak mocno jak ja;).

Przygotowanie tak podanego łososia zajmuje dosłownie 10 minut, dlatego doskonale się sprawdzi w sytuacjach, kiedy brakuje nam czasu na stworzenie ciepłego, pożywnego posiłku. 

 

Zanim jednak podam przepis - poniżej kilka ważnych uwag dotyczących spożywania ryb

 

Mimo, że większość ekspertów żywieniowych i dietetyków zaleca spożywanie ryb nawet 2,3 razy w tygodniu (głównie ze względu na dużą zawartość kwasów omega-3, 6, których tak bardzo nam brakuje w dzisiejszej diecie),  ja jednak do kwestii jedzenia ryb, szczególnie morskich, tak często i w dużych ilościach  - nie podchodzę tak entuzjastycznie. Dlaczego? Jak dla mnie - odpowiedź jest oczywista. Morza i oceany są dziś mocno skażone dużą ilością rtęci, substancji ropopochodnych oraz metali ciężkich. Ryby, które w takim środowisku żyją są, siłą rzeczy, równie mocno toksyczne, dlatego...

 

...Jeśli tak jak ja lubisz ryby, staraj się zawsze:

 

1. Kupować te oznaczone certyfikatem MSC (Marine Stewardship Council - gwarantuje on, że ryby pochodzą ze zrównoważonych, dobrze zarządzanych, pewnych i legalnych źródeł) i/lub certyfikatem GGN (Global G.A.P Number - pozwala na identyfikację wszystkich farm hodowlanych, producentów, przetwórców i dostawców ryb),

2. Wybierać produkty możliwie najświeższe i przyrządzać je najlepiej jeszcze tego samego dnia,

3. Jadać je sporadycznie, w niewielkich ilościach i zawsze w towarzystwie dużej ilości warzyw i/lub glonów. To dzięki nim posiłek z rybą w roli głównej stanie się mniej toksyczny i bardziej pożywny, ponieważ warzywa mają właściwości detoksykujące, a glony pochłaniają metale ciężkie, które potem z łatwością opuszczą nasz organizm.

 Jeśli natomiast chodzi o wspomniane kwasy omega-3 i omega-6, a raczej ich niedobór - ten problem można bardzo łatwo rozwiązać. Antidotum stanowią bowiem świeże orzechy i nasiona oraz dobrej jakości oleje roślinne, nierafinowane i tłoczone na zimno. Dodawanie tych produktów codziennie, w niewielkich ilościach do dań głównych, sałatek, owsianek i warzyw w wystarczającym stopniu zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na te kwasy. Spośród olei, najbardziej bogate w kwasy omega-3,6 czy 9 są przede wszystkim: olej lniany, olej sezamowy czy nierafinowany olej rzepakowy.

 

Nie przedłużając już, lecimy z przepisem;)

 

łosoś w sosie z porów

 

PRZEPIS


Składniki:

1. Świeży łosoś  (tyle, ile potrzebujesz),

2. 2,3 sporej wielkości pory,

3. 1/2 szklanki mleka kokosowego (ja używam Real-Tai w kartoniku) lub jeśli jesz nabiał  - 36% śmietanki,

4. 3 łyżki płatków drożdżowych (pisałam o nich TUTAJ),

5. 2 łyżki masła (klarowanego lub zwykłego),

6. Sól i pieprz do smaku,

7. Odrobina soku z cytryny,

8. Szczypta zmielonych glonów np. Wakame (opcjonalnie),

9. Niewielka garść świeżego koperku.

 

Wykonanie: 

1. Pory przetnij wzdłuż i dokładnie umyj pod bieżącą wodą, pozbywając się piasku i ziemi spomiędzy kolejnych warstw,

2. Umyte pory osusz, odetnij zielone końcówki, a białą część pokrój w talarki,

3. Na patelni rozpuść 1 łyżkę masła klarowanego lub zwykłego masła i dodaj pory,

4. Smaż na niewielkim ogniu, do momentu, kiedy odrobinę zmiękną,

5. Następnie dodaj odrobinę wody i duś do jej całkowitego odparowania,

6. W czasie kiedy pory się duszą, umyj dokładnie łososia, osusz, oprósz solą i pieprzem, skrop odrobiną soku z cytryny,

7. Łososia przełóż na inną, rozgrzaną patelnię (tu również użyj masła) i smaż na dość dużym ogniu przez 2,3 minuty z każdej strony, aby zamknąć pory. Ten zabieg spowoduje, że podczas późniejszego duszenia będzie mięciutki i wilgotny w środku, a zwarty na zewnątrz (nie rozpadnie się),

8. Po odparowaniu wody z porów, dodaj mleko kokosowe, płatki drożdżowe, sól, pieprz, glony (jeśli używasz) i dokładnie wszystko wymieszaj,

9. Podsmażonego łososia przełóż na patelnię z porami, przykryj pokrywką i duś wszystko razem jeszcze około 3-4 minut,

10. Po tym czasie dodaj niecałą łyżkę drobno posiekanego koperku,

11. Podawaj od razu z ulubionymi warzywami, sałatą lub jeśli lubisz - z ziemniakami.

 

łosoś w sosie z porów

Smacznego:)! 

 

Czy wiesz, że...? 

 

1. Por, razem z cebulą i czosnkiem należy do grupy cebulowatych i zarazem białych warzyw (o super właściwościach białych warzyw pisałam TUTAJ ),

2. Warzywo to cechuje duża zawartość polifenoli (antyutleniaczy), które działają na organizm odtruwająco, odkwaszająco i przeciwzapalnie,

3. Podobnie jak cebula i czosnek, zawiera duże ilości siarki, która nie tylko wspaniale oczyszcza i detoksykuje krew, przez co doskonale wpływa na układ krążenia, ale także oczyszcza układ oddechowy i pomaga pozbyć się kaszlu i zapaleń błony śluzowej,

4. Duża zawartość siarki w porze świetnie wpływa także na stan skóry, włosów i paznokci,

5. Por jest doskonałym źródłem kwasu foliowego, witamin z grupy B, witaminy K, witaminy C, magnezu, miedzi i żelaza.

Domowy sos pomidorowy z mlekiem kokosowym. Obłędny!

Domowy sos pomidorowy z mlekiem kokosowym. Obłędny!

 W odpowiedzi na liczne prośby moich znajomych, którzy mieli okazję spróbować tego sosu, w tym wpisie nareszcie zdradzam sekretne składniki jego oryginalnego smaku oraz sposób przygotowania;). Mam nadzieję, że ku ich i Twojej wielkiej radości:). 

 

Sos pomidorowy z mlekiem kokosowym

Sos pomidorowy, na który za chwilkę podam Ci przepis przygotowuję praktycznie przez cały rok, lecz w zależności od pory roku zmienia się jego jeden, główny składnik - pomidory. W lecie, kiedy trwa sezon na te pyszne, aromatyczne, dojrzewające w słońcu owoce, przygotowuję ten pyszny dodatek właśnie ze świeżych pomidorów. Z kolei, zimowy sos pomidorowy przyrządzam na bazie dobrej jakości passaty pomidorowej. Nigdy nie sięgam po warzywa w puszce. Dlaczego? O żywności puszkowanej i jej wpływie na nasze zdrowie pisałam TUTAJ. Zawsze wybieram tę w słoiku lub ewentualnie w kartoniku. Zazwyczaj używam tej z Lidla (na zdjęciu poniżej):

 

Passata pomidorowa


Przygotowanie tego sosu jest banalnie proste i trwa zaledwie 5 minut. Warto zrobić go więcej i zawekować do słoików, aby zawsze mieć go pod ręką. Domowy sos pomidorowy to jeden z tych  dodatków, który lubi praktycznie każdy i który świetnie się komponuje z wieloma daniami: z makaronem, z ryżem, różnego rodzaju kaszami, z warzywami, warzywnymi kotlecikami (zajrzyj TUTAJ) do gołąbków, do zapiekanek, leczo, mięs, a nawet do kanapek i... wielu, wielu innych. 

 

W moim przepisie to dodatek mleka kokosowego, sosu sojowego oraz płatków drożdżowych stanowi o jego oryginalnym i mega pysznym smaku. Wiele osób kojarzy mleko kokosowe wyłącznie z daniami słodkimi, dlatego ma opory przed stosowaniem go w potrawach wytrawnych. Warto jednak wiedzieć, że dobrej jakości mleko kokosowe (najlepiej z kartonika) nie tylko nie pozostawia w daniach smaku kokosa ani metalicznego posmaku, jak w przypadku tego z puszki, ale także zaskakująco dobrze komponuje się z wieloma daniami (w tym zwłaszcza z pomidorami czy grzybami), podnosząc smak potraw i nadając im głębokiego, maślanego charakteru. Konsystencja tak sporządzonego sosu pomidorowego jest dość gęsta i wyjątkowa aksamitna. Spróbuj, a obiecuję, że się nie zawiedziesz;). 

 

Sprawdzone przeze mnie przez lata, dobrej jakości mleko kokosowe (w swoim składzie zawiera aż 85% ekstraktu kokosowego, wodę i tylko jeden emulgator), które namiętnie używam wygląda tak:

 

Mleko kokosowe

 

 Od jakiegoś czasu dostępne jest w Lidlu w 500 ml kartonikach za około 8 zł/szt.

Nie przedłużając już, zapraszam po przepis!


PRZEPIS


Składniki:

1. Passata pomidorowa (passata w słoiku, którą widzisz na zdjęciu powyżej ma pojemność 700 ml),

2. 1 średnia cebula (opcjonalnie). Nie dodaję jej zawsze, choć uważam, że świetnie podkręca smak sosu,

3. 1 płaska łyżeczka suszonego oregano,

4. 1 płaska łyżeczka suszonej bazylii,

5. 1 płaska łyżeczka suszonych pomidorów - przyprawa (opcjonalnie),

6. 1 płaska łyżeczka kurkumy,

7. 1 łyżeczka harrisy (przepis na harrisę znajdziesz TUTAJ) - opcjonalnie,

8. 1/2 łyżeczki wędzonej papryki,

9.  3,4 lub więcej ząbków czosnku (w zależności od preferencji),

10. 2 łyżki płatków drożdżowych (pisałam o nich TUTAJ),

11. 2 łyżki sosu sojowego (ja używam Kikkoman),

12. 200 ml mleka kokosowego,

13. Szczypta soli i pieprzu do smaku.

 

Sos pomidorowy z mlekiem kokosowym


Wykonanie:

1. Cebulę (jeśli używasz) pokrój w drobną kostkę i podsmaż na patelni do lekkiego zrumienienia,

2. Do garnka wlej passatę pomidorową i zagotuj,

3. Po chwili gotowania dodaj wraz z tłuszczem podsmażoną cebulkę, oregano, bazylię, suszone pomidory, kurkumę, wędzoną paprykę, harissę, sól i pieprz,

4. Po kolejnych 3 minutach gotowania dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, a następnie płatki drożdżowe, mleko kokosowe i sos sojowy,

5. Dokładnie wymieszaj i ponownie zagotuj przez około 3-4 minuty,

6. Jeśli zależy Ci na bardzo gładkiej konsystencji - zblenduj gotowy sos,

7. Przełóż do wyparzonych słoików i zawekuj lub podawaj od razu.

 

Sos pomidorowy z mlekiem kokosowym

 

Smacznego!:) 


P.S. Jeśli przygotowujesz ten sos ze świeżych pomidorów, umyj je dokładnie, sparz i pozbądź się skórki. Usuń twarde, białe szypułki i pokrój pomidory w niezbyt małą kostkę. Przełóż do garnka (nie dodawaj wody - pomidory mają jej w sobie naprawdę sporo), zagotuj i powtórz procedurę, dokładnie tak jak w przypadku passaty pomidorowej. Ciesz się smakiem!




Lost without you - Freya Ridings

Lost without you - Freya Ridings

 


Copyright © zorientowana.pl , Blogger